Był nawet epizod

Zakłady Bukmacherskie |Apartamenty jurata |1% podatku

„Był nawet epizod humorystyczny, który do dziś przypomina się w Grójcu na towarzyskich spotkaniach. Otóż 18letni Lolek Komorowski zjawił się na placu boju dobrze po północy, kiedy napastników już nie było i po którejś z rzędu serii obrońców— wrzasnął ile sił w płucach
Panowie! Przestańcie strzelać, do cholery, bo dzieci śpią! Miał wyjątkowego pecha. Kiedy zadowolony z siebie znikał za rogiem najbliższego budynku, dostał kulę w piętę. Skończył się dobry humor a zaczęła się prawdziwa makabra. Krwawiący Lolek nie dał rady wrócić do domu, schronił się więc u znajomych. Rano funkcjonariusze UB zauważyli krew i sprowadzili psy z jednostki KBW w Górze Kalwarii. Odnalezienie rannego Lolka było już tylko kwestią czasu.
Chłopak został zabrany do „Caritasu", a stamtąd prosto do Warszawy. W warszawskim areszcie przetrzymywano go zbyt długo. Doszło do zakażenia rany, więc odtransportowano więźnia do szpitala milicyjnego na Grochowie, gdzie chirurg orzekł konieczność amputacji stopy.
Tymczasem w Grójcu zapanował strach. Zbrojna młodzież nic kryła obaw, że jeśli Lolek zostanie wzięty na tortury, to prawie całe gimnazjum pójdzie do więzienia. I wtedy Ryszard Pietras wpadł na pomysł, aby wydostać Lolka ze szpitala. Pomysł nieprawdopodobny, bo przcież był to szpital obstawiony uzbrojonymi wartownikami. Propozycję uznał za realną“(7)

<<<< Fotosynteza w aspekcie biologicznym | - Ano i tak - wpada w ciszę drżący >>>>

Żłobki Warszawa |Betsson |Adwokat Szczecin