W ciągu owych ośmiu
„W ciągu owych ośmiu dni starej pannie ponownie odrosły pazury. Pitou odnalazł w niej dawną ciotkę Angelikę, której się tak bardzo bał, a której chęć zysku, ów najważniejszy czynnik w jej życiu, chwilowo nieco zaspokoił.
W miarę zbliżania się wyznaczonego terminu usposobienie starej panny stawało się coraz bardziej nieznośne. Doszło wreszcie do tego, że piątego dnia Pitou gorąco zapragnął, by ciotka ostatecznie zdecydowała się na obranie dla niego jakiegokolwiek zawodu, byleby przestał być popychadłem, jakim się ostatnio stał w domu starej panny. Wtedy Pitou podsunął wspaniały pomysł, który trafił do przekonania starej panny i przywrócił jej utracony od sześciu dni spokój. Pomysł polegał na tym, że należało się zwrócić do proboszcza Fortiera, by ten zechciał bezpłatnie przyjąć biednego chłopca do swojej szkółki, podejmując jednocześnie starania o przyznanie mu stypendium, ufundowanego przez księcia Orleanu dla wychowanków seminarium. Był to sposób zdobycia wiedzy, który by nic nie kosztował ciotkę Angelikę, a ksiądz Fortier, nie licząc szczygłów, szpaków i królików, którymi stara dewotka obdarowywała go od pół roku, musiałby jednak mieć jakieś specjalne względy dla bratanka kobieciny, zajmującej się wynajmowaniem krzeseł w jego kościele.“(4)
<<<< -Dzień dobry - przywitał
| Opuściłem się niżej >>>>